Trafiło i mnie!

trafilo mnie

Nie miałam zbyt dobrego humoru ostatnio. Wręcz można uznać, że prawa noga wpadła w dół i na długi czas nie mogła się z niego wydostać. Brak słońca dodatkowo nie pomagał w podtrzymywaniu pozytywnego myślenia. Walczyłam ze sobą, no bo jak to – ja? Doła? W ogóle o co chodzi?! Jaki dół?

Po tym jak doszło do apogeum (zakryłam się pod kocem i udawałam, że mnie nie ma) zrobiłam kilka rzeczy, po których nagle zaczęło mi być lepiej.

Przypomniałam sobie moje wpisy o kanionie (jakaż ironia, przecież to taki niedawny wpis) i o olśnieniu, robiąc z nich apteczkę samopomocy. Doszłam do wniosku, że walka z tym milionem negatywnych emocji, jakie we mnie siedziały nie jest zbyt dobrym wyjściem z sytuacji, i że powinnam najpierw zaakceptować, że taka pozytywna dusza jak ja ma święte prawo ku temu, żeby się smucić, denerwować i mieć od czasu do czasu fatalny nastrój.

Po tym, jak przyjęłam to za fakt, zaczęłam dochodzić do tego skąd się wzięły te straszliwe potwory pożerające mój biedny mózg. Próbowałam znaleźć odpowiedź na pytanie jakie okoliczności sprawiły, że myślałam, tak jak myślałam. W końcu – zrozumienie to podstawa, żeby iść dalej.

Zorientowałam się również, że to wszystko muszę sobie zapisać. Dzięki wylaniu myśli na papier poczułam oczyszczenie, przynajmniej tak to odczułam. Dodatkowym lekarstwem – nie mniej istotnym od powyższych – było też wygadanie się bliskim ze swojego stanu ducha. Także wygadanie się Największemu Lekarzowi Dusz i zaufanie Mu dopełniło całokształtu – i w ostateczności poczułam spokój.

I tak oto jestem. Barbara po przejściach ;) Jeszcze trochę na kacu, ale wracam do żywych :D

Postanowiłam dodatkowo ubrać kilka myśli w szaty i ubierać się w nie profilaktycznie ;)

Można je sobie ściągnąć i też wrzucić do swojej szafy, aco! ;)

Zobaczcie:

Pobierz: [download id=”6402″]

FB_superman

Pobierz: [download id=”6381″]

APTECZKA-basiawnuk

Pobierz: [download id=”6382″]

modl-sie-i-ufaj-basiawnuk

Post navigation