Pokonaj kanion!

Pokonaj kanion!

fot. Barbra W.

fot. Barbra W.

Ostatnio widziałam obrazek przedstawiający dwie postacie. Jedna pyta się drugiej: „Masz doła?”, a w odpowiedzi słyszy: „Nie… mam kanion!”.

To bardzo znamienne, że w dzisiejszych czasach mówi się coraz częściej już nie o dołach, ale o kanionach. Czy przestaliśmy skutecznie radzić sobie z problemami? Czy są one większe niż kiedyś i stąd tak nas przytłaczają? Może. Choć z drugiej strony, mamy też zdecydowanie więcej źródeł, z których możemy czerpać pocieszenie. W Internecie jest przecież mnóstwo filmów motywujących ludzi, tekstów dotykających różnych problemów, jest wiele organizacji i fundacji pomagających ludziom wyjść na prostą. Dlaczego więc sobie nie radzimy z bólem, żalem, cierpieniem, niepowodzeniem?

Nie radzimy sobie z cierpieniem, ponieważ od niego uciekamy.

Przeczytaj jeszcze raz to zdanie.

Nie radzimy sobie z cierpieniem, ponieważ od niego uciekamy.

Uciekamy tak desperacko, że jak już nas dotknie, nie mamy sił, żeby mu sprostać. Niezrozumienie cierpienia sprawia, że całkowicie się poddajemy. A powinniśmy usiąść z nim przy kawie i porozmawiać, poznać go, zapytać skąd się wziął… a potem z nim zacząć współpracować ;)

Potrzebujemy zwykłej, ot najzwyklejszej świadomości, że jak przyjdą gorsze dni, to sobie z nimi poradzimy. Wyciągniemy lekcje z działań lub nie do końca dobrych decyzji, w zanadrzu mając w kieszeni swoją tajną broń. Ooooj tak, tajna broń jest tutaj wskazana i wręcz obowiązkowa! Zrób coś dla siebie, coś co daje Ci przyjemność i relaks, tak aby móc przez chwilę nie myśleć o problemie. Wyjdź na długi spacer, pójdź popływać, pobiegać czy potańczyć, pomaluj, weź gorącą kąpiel, zrób pyszną kolację, posłuchaj ulubionej płyty. Możliwości jest mnóstwo! Po tym, jak wykorzystasz którąś z tych broni, powróć do tematu z nową siłą. Takie chwilowe oddalenie od tego, co Cię gnębi, daje świeżość umysłu i nowe siły do pokonywania kłód. Wtedy właśnie usiądź przy kawie z problemem…

Niektórzy żartobliwie pytają mnie, jakie tabletki codziennie biorę, nie mogą bowiem pojąć jak można tak często się uśmiechać i na swoje życie nie narzekać. Cóż, moją najlepszą tabletką jest świadomość, że mogę wyleczyć samą siebie. Wystarczy tylko jedna pozytywna myśl, która rozpocznie lawinę kolejnych i odbuduje dobry nastrój. Jak tylko przychodzi zniechęcenie, wyciągam czym prędzej którąś z moim tajnych broni i tę oto tabletkę: „Pamiętaj, że to tylko od Ciebie zależy czy będziesz szczęśliwym człowiekiem”. Nie wmawiaj sobie, że nie masz siły zawalczyć o siebie. W ekstremalnych chwilach ludzie robią różne rzeczy, których się nie spodziewali, że będą robić. Dlaczego więc Ty masz nie dać rady? Dlaczego?

Czasem przychodzi taki moment, kiedy dół zamienia się w kanion i potrzebujesz pomocy psychologa. Taka pomoc z zewnątrz też jest pożyteczna. Paradoksalnie jednak psycholog pełni tylko rolę pomocniczą w tej walce. Najistotniejszą „robotę” wykonujesz Ty. Psycholog Ciebie nie leczy, on Tobie pomaga, żebyś uleczył siebie.

W tym wszystkim zaś pamiętaj o najważniejszym – wybaczaniu sobie. Nie jesteś idealny i możesz się mylić. Trwanie w ciągłym obwinianiu się prowadzi tylko do pogłębiania się kanionu. O postanowienie poprawy aż się prosi! Czasu nie cofniesz, masz za to wpływ na to jak pokierować myśli zmieniające Twoją przyszłość.

Pokonasz kanion! SAM!!! I w ogóle nie chcę słyszeć narzekań, że „Tobie to tak łatwo powiedzieć…”. Nie nie nie! Jesteś właśnie o krok od tego samego stanu szczęścia, radości i zadowolenia, w który się wprawiam. O krok!

  • ewa

    Witaj Basiu!Na początku dziękuje Ci za przyjęcie mnie do grona swoich znajomych,gdzieś tam pewnego dnia natrafiłam na Twój wpis,lecz był to dla mnie czas jak piszesz tzw.kanionu, i powiem szczerze że w owym czasie tylko mnie zdenerwował i myśl skąd ta osoba bierze ten optymizm i taką radość. Dziś wiem że jest to możliwe ucze sie tego co dnia ale efekty są pozdrawiam serdecznie i proszę o więcej Ewa

  • http://www.basiawnuk.pl Barbara

    Ewo, mam nadzieję, że już więcej moje wpisy nie będą denerwować ;) hihihi. Cieszę się z Twoich dokonań i trzymam kciuki za dalsze efekty! :)

  • http://poziomkowe-wzgorze.blog.pl Lunka1969

    Wydaje mi się, że często będę tu zaglądać i uważam, że przeczucie mnie nie myli. Takich słów wsparcia potrzebujemy zawsze, a już szczególnie w tak nostalgicznym miesiącu jak listopad.
    Jestem pod wrażeniem pogodnego tekstu piosenki „Szubi-du”, chyba się do mnie na dobre przykleiła bo zaczęłam ją nucić. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia/usłyszenia:)

  • http://www.basiawnuk.pl Barbara

    Hihihi :) Witaj Lunka1969! Nucenie to bardzo dobra reakcja ;) Cieszę się! Pozdrawiam Cię serdecznie!!! Do zobaczenia :D

  • http://www.basiawnuk.pl Basia Wnuk

    Bardzo ciekawy wpis.