„Ból może wszystko”


nie

nie będę grzeszyć więcej

moje łzy niech popłyną jak balsam

niech oczyszczą

chcę znów spokojnie oddychać

czuć słodki smak Twojego oblicza

ześlij odrobinę wiary

co w westchnieniu oczyści sumienie

moje życie niech będzie jak rosa

która ziemię orzeźwia o świcie

dotknij gdzie boli najbardziej

tam gdzie tylko Ty czuwasz cicho

bo wiesz najlepiej że ból może wszystko

że ból umacnia i sam oczyszcza