Afryka 2014 – odcinek 6

DZIECIAKI


Dzieciaki_sierociniecKondoa_tanzania

fot. Michał Sętorek

Dzieciaki z sierocińca w Kondoa były cudne. Jak się można domyśleć, bardzo potrzebowały kontaktu z drugim człowiekiem – przytulenia, akceptacji, ciepła i uśmiechu. Była tych brzdąców ok. 60-tka, prowadzona przez siostrę Florentynę oraz dwie inne siostry. Spędziliśmy tam trzy tygodnie, głównie bawiąc się z nimi, rysując, śpiewając, a siostrom pomagaliśmy w porządkach i szyliśmy podziurawione ubranka, nadając im „drugie życie”.

Przy takiej liczbie dzieci, nie sposób ich opanować w trzy osoby. Dlatego te większe często pomagały w ubieraniu mniejszych, same się o siebie troszczyły. Często biegały boso, więc i wciąż zakatarzone, ubranka za duże lub za małe, dziurawe. Warunki jak to warunki w sierocińcu. Duże pomieszczenia z kilkunastoma łóżeczkami do spania. Jedno duże pomieszczenie do zabawy, drugie jako jadalnia i częste miejsce naszych artystycznych zabaw ;)

Historie tych dzieci były różne. Z relacji siostry Florentyny wynikało, że 90% spośród nich pochodzi z rodzin, w których jedno albo dwoje rodziców miało zaburzenia psychiczne. W głowie się nie mieści jakie historie przeżyły te dzieciaki. Porzucone przez matkę w szpitalu, porzucone jako niemowlę przez matkę w wychodku (sic!), zabrane z miejsca rodzinnej tragedii.

Nie ma co pisać dalej o tragedii tych małych brzdąców. Wiadomo, że sierociniec to nie jest najprzyjemniejsze miejsce, tak u nas jak w Afryce, może z tą różnicą że tam warunki życia są zdecydowanie gorsze. Najbardziej przemówią do Was zdjęcia tego miejsca i jego małych mieszkańców. Za chwilę więc zostawię Was sam na sam z tymi obrazkami, ale zanim to nastąpi chciałam Was gorąco o coś prosić.

Jest taki projekt, który zwie się Kidongo (www.kidongo.pl, strona na facebooku: Przyjaciele Kidongo), realizowany przez fundację Dzieci Dzieciom i Szkołę Muzyki Bębnów dla Dzieci rytmiczna Radość, założonej przez serdecznego znajomego Krystiana. W ten projekt zaangażowała się również serdeczna Karolina ;), uczestniczka naszej misji do Tanzanii. Robią tam i będą robić dużo dobrego w szkole znajdującej się w wiosce, w której też mieliśmy okazję być. Budowa studni głębinowej, wyposażenie dzieci w lampki solarne (o światło tak trudno!), remont szkoły oraz wspieranie poszczególnych dzieci i ich rodzin w codziennym życiu poprzez wsparcie materialne – takie są działania projektu Kidongo! Wesprzyjcie ich proszę! Nie dajcie się za długo prosić ;) Wejdźcie na FB na ich profil (o tu), stańcie się Przyjaciółmi Kidongo, wesprzyjcie dobrą myślą, modlitwą, finansowo – jakkolwiek :D Wasza pomoc w 100% nie będzie zmarnowana. Dziękujemy Wam!

  • Jolka

    „serdeczna Karolina ;)”

  • Barbara

    ;) nawet baaardzo serdeczna ;) hihihihihi

  • Jolka

    no, hihihihihih