21 lutego 2012

My sami sobie.

most_fot. K. Rowinska

fot. K. Rowińska

Stworzyłam tę stronę, myśląc że może komuś pomoże. Tymczasem z biegiem czasu uświadomiłam sobie jak bardzo pomocna jest ona mnie samej! Chyba tak z resztą jest, że powstające w internecie prywatne blogi stają się w dużej mierze odskocznią i pomocą dla samych ich twórców.  Dla mnie to automotywacja. Źródło siły kiedy jej zaczyna braknąć.

Czytanie czegoś co napisało się kilka miesięcy czy lat wcześniej daje człowiekowi do myślenia. Jakby znany i czytany milion razy tekst odkrywał sobą kolejną prawdę o nas. Może dlatego warto mieć zawsze przy sobie mały notes i zapisywać w nim pozytywne spostrzeżenia i radości w postaci kilku krótkich zdań. A potem do nich wracać, choćby i raz na rok. Ale mieć je przy sobie i wracać.

I wtedy odkryjemy, że tak naprawdę my sami sobie jesteśmy w stanie pomóc.

  • Tom

    Tak… warto… to samo jest z listami, które kiedyś komuś wysłaliśmy i które ktoś wysłał do nas… Czasem człowiek nie jest w stanie uwierzyć, że kiedyś był zdolny do napisania „czegoś takiego”… A czasem dowiaduje się, że kiedyś znał odpowiedź, na pytania, na które nie zna odpowiedzi dzisiaj…
    Warto…

  • Barbara

    DOKŁADNIE TAK! :D